czwartek, 24 maja 2012

Rozdział -22-

Kiedy dojechali w końcu na tą plażę, zaparkowali samochody i ruszyli na poszukiwanie jakiegos godnego dla nich miejsca. Tak więc, wzięli wszystkie potrzebne rzeczy i zaczęli szukać.
Ludzi na plaży było mnóstwo więc trudno było znaleźć jeszcze jakiś wolny kawałek. Ale znaleźli w końcu ;) Rozłożyli się, kocyki, parasole, kremy...
Dziewczyny zaczęły się smarować olejkiem do opalania, a chłopcy zaczęli "walczyć" z parasolką. Nie chciała się otworzyć.
- Ała! Max walnąłeś mnie w głowę! - krzyknął Tom.
- Ej nie.. to nie tak się rozkładało..
Kiedy podołali temu zadaniu usiedli sobie na piasku. Jay legnął się kawałek dalej. Zaczął coś budować.
- Jay?
- Tak? - zapytał.
- Co ty robisz?
- Aaaa buduję bank dla biedronek.
- Bank!? - pisnął Siva.
- No...
- Dajecie, gramy w papier, kamień, nożyce. - zaproponował Nath.
- Oh Nath.. fascynujące zajęcie na plaży. - zaśmiała się Kelsey.
- Wy się prażcie.. my gramy.
Tak więc zaczęli grać, minęło trochę czasu a im się to nie nudziło. Jak na razie wygrywał Siva.
- Kto jest mistrzem!? - krzyknął w końcu.
- Mój miś. - odpowiedziała Nareesha cmokając go w policzek.
Wtedy rozległ się histeryczny krzyk Jay'a. Wszyscy spodziewając się jakiejś strasznej rzeczy, faceta z piłą, dziewczynki z "RINGU" odwrócili się do niego.
- Co jest Jay?
Wtedy chłopak popatrzył na nich cały blady.
- Ducha zobaczyłeś, czy co? - przestraszyła się Kate.
- Patrzcie! - pisnął zasłaniając sobie twarz.
Wszyscy przybliżyli się spoglądając mu w twarz, a raczej na ręce które ją zakrywały.
- LOL nie na mnie, na bank! - pisnął gdy ujrzał, że gapią się na niego dziwnie.
Wtedy ujrzeli to.. ujrzeli tą straszną rzecz...
- Eee.. kupa? - zapytał Nathan.
- Tak! Bingo! - załamywał się Jay.
- No Jay.. jak miałeś potrzebę to trzeba było iść za krzaczek. - zaśmiał się Max.
- Aaa to nie ja! To jakiś wredny pies!
- Skąd wiesz, że pies? - zaśmiał się Tom. - Czekajcie, ja się na tym znam.
Tom przykucnął przy kupie którą coś zostawiło na zbudowanym z piasku banku dla mrówek.
- Mhmm... psie. - powiedział Tom.
- taa serio? A myślałem, że ludzkie. - powiedział smutno Jay.
- Czekaj.. - mówił Tom. - jamnik!
- Co?
- Jamnik ci się zerżnął w banku. - wytłumaczył Siva.
- Ale skąd ty wiesz, że to jamnik!? - pisnął Jay.
- Bo grube.
Nathan z Maxem zaczęli pokładać się ze śmiechu.
- Ey to nie jest śmieszne. - burknął Jay. - co teraz?
- Teraz.. akcja, znajdź jamnika na plaży i każ mu posprzątać! - podpowiedział Siva.
- Ale.. tu jest dużo ludu jak znajdziemy gdzieś tu.. jamnika? - śmiała się Kelsey.
- Dzięki mojemu wrażliwemu węchowi. - odpowiedział Tom.
Tom zaczął iść gdzieś. Reszta z ciekawości wstała i poszła za nim. Nathan nadal padał ze śmiechu, tak, że musiał się zatrzymywać i podpierać Kate, żeby nie upaść.
Wtedy nagle Tom zatrzymał się.
- Kolejny ślad. - powiedział.
 Wszyscy wyjrzeli w to miejsce. Na piasku leżała sobie kolejna kupa.
- Co za pies! Całą plażę osrał! - wkurzał się Jay.
- Jay.. spokojnie.
- To ten sam pies.. idziemy dalej. - powiedział poważnie Tom.
Nagle znów się zatrzymał i podniósł coś z ziemi.
- Co znów kupa? - zapytał Max.
- Nie.. ośliniony patyk. - odpowiedział.
- Super.. i co, patyk jakoś pomoże w śledztwie? - dopytywała Michelle.
- Otóż .. gdy się przyjrzycie ujrzyie ściekająca z niego ślinę. To znak, że niedawno bawił się tym patykiem. - powiedział Tom pokazując każdemu patyk. - No popatrzcie! - powiedział i podsunął patyk pod twarz Nareeshy. Ta z obrzydzeniem cofnęła się...  a Nathan tak kwiczał ze śmiechu, że musiał usiąść.
- Patrzcie jest ten pies! - krzyknął Siva.
Kate z Maxem zaczęli pomagać wstać Nath'owi.
Jay wkurzony podleciał do psa i zaczął na niego się drzeć.
- Nasrałeś mi na bank! - darł się.
Pies za to usiadł i patrzył na Jay'a obojętnie.. jakby go olewał.
- Nie wiem kim jesteś, ani skąd.. ale lepiej idź stąd! - krzyczał.
- Jay, nie działaj pod wpływem emocji. Ten biedny piesek nie chciał, prawda? - zaśmiała się Kate głaskając jamnika.
- Ja jestem biedny Kate! To teraz w moim banku jest wielkie gówno!
Pies wstał, podszedł do Jay'a .. podniósł nogę i nasikał mu na stopę.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!  - zaczął wrzeszczeć.
Chłopcy z dziewczynami zaczęli się śmiać, a Jay zaczął gonić biednego pieska po całej plaży.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie pisałam długo.. wiem. wybaczcie!
Muszę dodać linka.. zobaczcie, co o tym myślicie :http://weheartit.com/entry/29195691 Nathan z jakąś dziewczyną! Wie ktoś może kim ona jest i czy to zdjęcie jest nowe czy stare?
Mam nadzieje, że rozdział się podobał. :)

4 komentarze:

  1. haha! z każdym rozdziałem coraz bardziej mnie rozwalasz! xdd hahaha! xd

    OdpowiedzUsuń
  2. super rozdział ! ;*
    kurna co to za laska ?! ;/
    Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział :)
    rozwaliłaś mnie
    czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  4. http://the-wanted-story-of-a-nathan-sykes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń